Gwiaździarnia Pana Jana 31- 06.11.2021

Najbliższe noce upłyną pod znakiem malejącego do nowiu Księżyca, który nie będzie stanowił istotnej przeszkody w obserwacjach gwiaździstego nieba. Niestety jednak, synoptycy na ten tydzień przewidują przewagę pochmurnej lub nawet deszczowej, typowo jesiennej pogody. Nie powinno to dziwić, skoro jesień w pełni.


Przez ponad 1,5 miesiąca ubywać będzie jeszcze dnia. W listopadzie w podobnym jak dotąd tempie opóźniać się będą z dnia na dzień wschody Słońca, natomiast już stopniowo coraz wolniej ubywać będzie dnia wieczorami. Porównując godziny wschodów i zachodów Słońca z tymi sprzed tygodnia, musimy jednak pamiętać, że od niedzieli 31 października stosujemy już czas zimowy, więc pozornie wszystkie zjawiska będą miały miejsce około godziny wcześniej. Tego dnia w Katowicach, od wschodu o godz. 6.33 do zachodu o 16.21, Słońce wędruje ponad horyzontem 9 h 48 min, zaś w sobotę 6 listopada, od 6.43 do 16.12 dzień potrwa 9 h 29 min, a więc o 19 min krócej. To jednak jeszcze 1,5 h dłużej niż podczas zimowego przesilenia. W przypadające w tym czasie o godz. 11.27 prawdziwe południe, wysokość górowania Słońca zmniejszy się o kolejne prawie 2°: z 25,5° do 23,6°, a to jeszcze o prawie 7,5° wyżej niż w pierwszym dniu zimy. Coraz niższy, a zarazem coraz krótszy łuk dziennej drogi Słońca po niebie, jest bezpośrednim skutkiem pozornego przesuwania się Słońca po ekliptyce na tle gwiazd w coraz niżej położone obszary nieba. Po przekroczeniu równika niebieskiego, około 1,5 miesiąca temu podczas jesiennej równonocy, do teraz Słońce oddaliło się od równika na 15° na południe i o tyle obniżyła się wysokość, na jaką wznosi się w środku dnia. Najniższy punkt ekliptyki, osiągany przez Słońce z początkiem astronomicznej zimy, położony jest blisko 23,5° na południe od równika niebieskiego.

Średnia prędkość kątowa ruchu Słońca po ekliptyce wynosi nieco poniżej 1° na dobę, przy czym nieznacznie szybsza jest każdego roku w pierwszych dniach stycznia, a nieco wolniejsza na początku lipca. Oczywiście najszybciej poruszającym się obiektem jest Księżyc, średnio przemieszczający się w pobliżu ekliptyki z prędkością nieco powyżej 13° na dobę. Prędkość planet również obiegających niebo blisko ekliptyki jest bardzo różna, w zależności od odległości od Słońca, te najbliższe, Merkury i Wenus najszybciej, zaś najdalszy Neptun najwolniej. Na dodatek okresowo poruszają się one względem gwiazd nie z zachodu na wschód, jak Słońce czy Księżyc, a ruchem wstecznym – ze wschodu na zachód, zakreślając charakterystyczne planetarne pętle. Księżyc przez pierwsze 5 dni tego tygodnia dogania na niebie Słońce, by nocą z czwartku na piątek zrównać się z nim podczas nowiu, a do końca omawianego tygodnia, oświetlony już w 6% w kształcie wąziutkiego sierpu, ponownie oddalić się na prawie 28° na wschód. Słońce ten tydzień rozpoczyna na granicy gwiazdozbiorów Panny i Wagi, a kończy 7° dalej na wschód niemal docierając do Zubenelgenubi, najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji.

Księżyc z początkiem tygodnia wschodzi kwadrans po północy z soboty na niedzielę, błyszczący jeszcze 28% swej tarczy w centrum gwiazdozbioru Lwa, niecałe 5,5° na wschód od najjaśniejszego w tej konstelacji Regulusa. Nocą z środy na czwartek, niespełna dobę przed nowiem Księżyc dociera do Merkurego i Marsa, goszczących we wschodniej części gwiazdozbioru Panny, wschodząc dopiero niespełna 0,5 h przed świtem. Dostrzeżenie mającej w tym momencie miejsce koniunkcji Księżyca z Marsem, w niewielkiej odległości od wciąż jeszcze jasnego Merkurego, ale też już niespełna 9° od Słońca, będzie bardzo trudne, choć nie niemożliwe.

Dostępność obserwacji pozostałych planet jest obecnie zdecydowanie lepsza. Wprawdzie Wenus nadal zachodzi zaledwie 2 h po Słońcu, to jednak dzięki wyjątkowo dużej jasności stanowi ozdobę wieczornego nieba przez ponad 1,5 h i przez najbliższy miesiąc czas swej widoczności wydłuży jeszcze o prawie 3 kwadranse. W tym tygodniu Gwiazda Wieczorna wędruje przez zachodnie rejony gwiazdozbioru Strzelca. Na wieczornym niebie obserwować możemy Jowisza i Saturna, od wielu miesięcy w granicach gwiazdozbioru Koziorożca. Saturn zachodzi około 2 h przed północą, Jowisz gości na niebie prawie 1,5 h dłużej. Dzięki przypadającej nocą z czwartku na piątek opozycji, przez cała noc ponad horyzontem wędruje Uran, od ponad 3 lat goszczący w granicach gwiazdozbioru Barana, obecnie niemal w jego centrum, 11,5° na południowy wschód od Hamala, najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji. Dostrzegalnego nawet gołym okiem na czystym i całkowicie ciemnym niebie, łatwiej jednak namierzymy Urana używając lornetki. Od ponad 10 lat na tle gwiazdozbioru Wodnika wędruje Neptun, obecnie już blisko granicy z Rybami, którą przekroczy dopiero za kolejne 2 lata. Przez niewielki teleskop lub przynajmniej dobrą lornetkę, zachodzącego prawie 2 h po północy Neptuna dostrzec można 6° na południe od 5. wielkości gwiazdy kappa Piscis.

Najwyższa już pora na zagadkową część Gwiaździarni. Przed tygodniem pytaliśmy ile jest znaków zodiaku. Intencją przyświecającą zadaniu tego pytania było wyjaśnienie spotykanych nierzadko nieprawidłowych interpretacji pojęcia: znak zodiaku. W starożytności orientacja na niebie opierała się głównie na gwiazdozbiorach (konstelacjach), wyobrażających przeważnie związane z mitologią postacie i zwierzęta, których kształtów dopatrywano się w charakterystycznych układach jaśniejszych gwiazd. Do naszych czasów przetrwało 48 starożytnych gwiazdozbiorów. Nie zajmowały one całej powierzchni nieba, a liczne słabsze gwiazdy pomiędzy nimi posłużyły nowożytnym już astronomom do tworzenia kolejnych konstelacji. Ponad 2,5 tysiąca lat temu, m.in. w celu określania zmieniających się położeń Słońca, Księżyca i planet na niebie, wprowadzono podział rocznej drogi Słońca, czyli ekliptyki, na 12 odcinków o długości 30° każdy. Nadano im nazwy 12 gwiazdozbiorów, przez które biegła ekliptyka. Pierwszym z nich był znak Barana, mierzony od punktu przejścia ekliptyki z południowej na północną półkulę nieba, czyli punktu równonocy wiosennej. Nie było pośród nich gwiazdozbioru Wężownika, o postać którego zaledwie ociera się od południa ekliptyka. Przed około 100 laty, podobnie jak Ziemię na państwa, całe niebo podzielono na stykające się ze sobą gwiazdozbiory, zazwyczaj rozszerzając obszary tradycyjnych ich wyobrażeń. Obecnie obowiązujące ostateczne ich granice ustanowiono w 1928 roku. Od czasów wprowadzenia 12 znaków zodiaku, wskutek zjawiska precesji osi ziemskiej położenia punktów przecięcia ekliptyki z równikiem niebieskim uległy przesunięciu o około 30° na zachód i m.in. dlatego nie pokrywają się one dziś z nazwami gwiazdozbiorów, przez które obecnie przebiegają. I tak, przykładowo, znak Barana przebiega obecnie niemal w całości przez gwiazdozbiór Ryb, znak Skorpiona – od zachodnich rejonów gwiazdozbioru Panny do granicy Wagi ze Skorpionem, a kolejny znak Strzelca – przez północne rejony gwiazdozbioru Skorpiona i południowe krańce gwiazdozbioru Wężownika, na kilka zaledwie stopni zagłębiając się w gwiazdozbiór Strzelca. Natomiast nie istnieje Wężownik, jako rzekomy 13. znak zodiaku! Zatem poprawna odpowiedź na zagadkę sprzed tygodnia brzmi: jest 12 znaków zodiaku.

A oto dzisiejsze pytanie: co nazywamy rokiem platońskim? Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 4 listopada. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl