Gwiaździarnia Pana Jana 26.12.2021-1.01.2022

To ostatni tydzień kończącego się roku, którego zwieńczeniem będzie powitanie Nowego Roku 2022. 


W poprzednim tygodniu, wraz z zimowym przesileniem, dobiegła kresu jesień i nastała astronomiczna zima. To na północnej półkuli Ziemi najkrótsza z czterech pór roku, trwająca niecałe 89 dni, o ponad 4,5 doby krócej od astronomicznego lata. Zawdzięczamy to największemu każdego roku w początkach stycznia, zbliżeniu Ziemi do Słońca, co z kolei wiąże się z największą w tym czasie prędkością ruchu orbitalnego naszej planety. Tym razem Ziemia znajdzie się najbliżej naszej centralnej gwiazdy, czyli w peryhelium, 4 stycznia rano, zbliżając się na 147 mln 105 tys. km do Słońca. To niemal dokładnie o 5 mln km bliżej, niż podczas największego oddalenia, czyli aphelium, przypadającego w tym roku 4 lipca. Przy okazji warto zwrócić uwagę na poprawną pisownię i wymowę słowa aphelium, w którym zbitki liter „ph” nie należy wymawiać ani zapisywać jako „f”, ponieważ jest to połączenie dwóch łacińskich słów „ap” i „helium”, czyli: od-Słońca, określających punkt odsłoneczny orbity. Ale to nastąpi dopiero za pół roku, wróćmy więc do obecnego tygodnia. Od zimowego przesilenia w miniony wtorek, powoli zaczęło przybywać dnia, a ubywać nocy. W Katowicach, w świąteczną niedzielę 26 grudnia, od wschodu Słońca o godz. 7.43 do zachodu o 15.46 dzień trwa 8 h 03 min, zaledwie o 1 min dłużej od tego najkrótszego, a o 11.44 Słońce góruje wznosząc się na 16,4° ponad południowy horyzont. W sobotę 1 stycznia, od 7.44 do 15.51 dzień potrwa 8 h 07 min, czyli już o 5 min dłużej niż podczas zimowego przesilenia, a o 11.47 Słońce górować będzie o kolejne 3° wyżej. 

Oprócz powolnego na razie skracania się nocy, w tym tygodniu wieczorne niebo coraz dłużej będzie bezksiężycowe i słabiej rozświetlane przez kurczącą się błyszczącą część księżycowej tarczy. Nocą z 26 na 27 grudnia, świecący lewą połową swej tarczy w zachodniej części gwiazdozbioru Panny, Księżyc pojawi się na niebie dopiero 0,5 h przed północą, W kolejnych dniach wędrując przez Wagę i północne rejony Skorpiona, w sylwestrową noc, w południowych obszarach gwiazdozbioru Wężownika, 1,5 doby przed nowiem oświetlony już tylko w 3,5%, w kształcie wąziutkiego sierpa pojawi się na niebie dopiero 0,5 h przed świtem. Wtedy Księżyc będzie już prawie 7° na wschód od Marsa, z którym ostatnią w tym roku koniunkcję mieć będzie 9 h wcześniej, głęboko jeszcze pod horyzontem. 

Wschodzącego 2 h przed Słońcem Marsa, w poniedziałek i we wtorek rano krótko przed świtem, najlepiej pomiędzy godz. 6.30 a 7.00 mamy szansę zobaczyć nisko ponad południowo-wschodnim horyzontem, około 4,5° od Antaresa, spokrewnionej z nim w pewnym sensie, najjaśniejszej gwiazdy konstelacji Skorpiona. Podobnie jak zwany Czerwoną Planetą Mars, Antares jest jasną gwiazdą o silnie czerwonawym zabarwieniu i to właśnie było powodem nadania mu, prawdopodobnie przez żyjącego w II wieku n.e. Klaudiusza Ptolemeusza, nazwy, którą rozumieć należy, jako Anty-Mars, bo Ares to grecki odpowiednik rzymskiego boga wojny Marsa. Te dwa obiekty łatwo pomylić ze sobą, gdy są blisko siebie na niebie, zwłaszcza jeśli Mars ma w tym czasie zbliżoną do Antaresa jasność. Podczas obecnego zbliżenia, Mars o aktualnej jasności 1,6 mag jest o blisko 40% ciemniejszy od Antaresa, łatwo więc pomylić obydwa obiekty. Na szczęście planety od gwiazd odróżnia charakter światła: podczas gdy światło emitowane przez gwiazdy jest niespokojne, mniej lub bardziej rozedrgane, światło planet jest zazwyczaj dość jednostajne. 

W ostatnich tygodniach grudnia szybko z nocy na noc skraca się czas wieczornej widoczności Wenus, w tym tygodniu o prawie 0,5 h, do 1 h 15 min po zachodzie Słońca, ale dzięki dużej jasności można ją dostrzec już w trakcie zapadania zmierzchu cywilnego, a więc jeszcze przez prawie godzinę. Przeciwnie Merkury, również widoczny na wieczornym niebie, szybko poprawia czas swej widoczności. Na razie wydłużający się z 20 do 45 minut po zmierzchu, do połowy stycznia czas obserwacji Merkurego osiągnie pierwsze w nowym roku maksimum, ale tylko około kwadransa dłużej. Na przełomie grudnia i stycznia, przez prawie 4 h po zmierzchu możemy jeszcze podziwiać na niebie jasnego Jowisza w Wodniku, zaś 13-krotnie ciemniejszego Saturna już tylko przez 2 h po zmierzchu. Wciąż najdłużej goszczącymi na nocnym niebie planetami są: górujący około kwadransa przed 20.00 i zachodzący dopiero około 3.00, w bezksiężycową noc dostrzegalny nawet gołym okiem Uran w Baranie oraz 7,5-krotnie ciemniejszy, dostrzegalny dopiero przez lornetkę Neptun na granicy Wodnika i Ryb, górujący o zmierzchu, a znikający z nieba już 2 h przed północą. 

Stopniowo coraz późniejsze już zachody Słońca, w pierwszej połowie roku powodować będą coraz szybsze zmiany wyglądu wieczornego nieba. W połowie tego tygodnia, krótko po zmierzchu górują już pierwsze jesienne konstelacje. Na 10° wznosi się najjaśniejsza gwiazda tego obszaru nieba, Fomalhaut z gwiazdozbioru Ryby Południowej, a 55° i 68° ponad horyzontem górują 3-krotnie ciemniejsze, dwa zachodnie wierzchołki Jesiennego Kwadratu: alfa i beta Pegasi, czyli Markab i Scheat z gwiazdozbioru Pegaza. Na południowym zachodzie wysoko wciąż jeszcze błyszczą po zmierzchu gwiazdy Trójkąta Letniego, natomiast na wschodzie w komplecie widoczne są dopiero dwie spośród głównych konstelacji zimowych: Byk i Woźnica, kolejne dwie Orion i Bliźnięta dopiero wynurzają się spod horyzontu. W pełnej krasie, górujący gwiezdny symbol obecnej pory roku, Zimowy Sześciokąt, zobaczymy dopiero godzinę przed północą. 

Pora na zagadkową część Gwiaździarni. Jak co roku, przed tygodniem pytaliśmy, który obiekt mógł tym razem najlepiej pełnić rolę pierwszej Wigilijnej Gwiazdki. Takim obiektem nie musi być gwiazda, podobnie jak Gwiazda Betlejemska, co do której są różne przypuszczenia, czym być mogła, najczęściej tłumaczona jako bliska koniunkcja kilku jasnych planet lub bardzo efektowna kometa. W tegoroczną Wigilię Bożego Narodzenia, rolę pierwszej dostrzegalnej wieczorem „gwiazdki” z pewnością pełni Wenus, dzięki zdecydowanie największej pośród gwiazd i planet jasności, na pogodnym wieczornym niebie dostrzegalna nawet już 15-20 minut po zachodzie Słońca. 

A oto ostatnia w tym roku zagadka. Jak często Mars spotyka się z Antaresem – co rok, co 2 lata, czy może co 3 lata? 

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 30 grudnia. Życząc raz jeszcze zdrowych i pogodnych Świąt, zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień, również już od piątku wieczorem.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl

Gwiaździarnia Pana Jana