Rozmowa dnia z dyrektorem Grzegorzem Sikorskim

Blisko 68 tysięcy osób w województwie śląskim jest w rejestrach urzędów pracy jako bezrobotni. 

Czy są dla nich oferty pracy a jeśli tak, to jakie? Czy jest praca dla obcokrajowców? Tylko w ubiegłym roku w województwach śląskim i dolnośląskim wydano niemal 100 tysięcy pozwoleń na pracę dla obcokrajowców. Z dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach Grzegorzem Sikorskim rozmawia Piotr Pagieła. 

Gościem Radia Katowice jest dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach Grzegorz Sikorski. Dzień dobry panie dyrektorze.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Co pan robi gdy ma być przedjesień złota a za oknem deszcz i słota?

Cieplej się ubieram.

Na grzyby?

Grzyby też oczywiście, bo to jest tradycja, bardzo przyjemna i pożyteczna zdrowotnie.

Panie dyrektorze, o bezrobociu i o ofertach pracy porozmawiamy, ale nie tylko. 3,7% to stopa bezrobocia w województwie śląskim w lipcu. W Polsce to 4,9%. Można by powiedzieć, że przodujemy w statystykach. Mamy najnowsze dane?

Tak. Najnowsze dane za miesiąc sierpień. Stopa bezrobocia jest na tym samym poziomie, chociaż liczbowo gdybyśmy rozszerzyli te miejsca po przecinku, to ona byłaby troszeczkę niższa niż w lipcu. Więcej osób się wyrejestrowywało, było to ponad 11 tysięcy, niż nowych rejestrowało, ponad 10 tysięcy. Ta różnica jest dalej in minus, czyli stopa bezrobocia nam spada, chociaż licząc do pierwszej liczby po przecinku, mamy stopę taką samą czyli 3,7%. Jesteśmy drudzy w Polsce od prawie 10 lat. Przed nami jest tylko województwo wielkopolskie a za nami Małopolska i na czwartym miejscu – mazowieckie. Nasza gospodarka województwa i te liczby osób rejestrujących się, wyrejestrowujących się, ilość zgłoszonych ofert pracy, pokazuje że gospodarka województwa śląskiego funkcjonuje w miarę dobrze i miejmy nadzieję, że tak będzie w najbliższych miesiącach.

Choć planowana restrukturyzacja, jak to mówią, a w zasadzie likwidacja polskiego górnictwa spowoduje to, że na rynku pracy pojawią się dodatkowe osoby. Czy urzędy mają, dla tych potencjalnych, nowych poszukujących pracy, oferty?

Z tą redukcją w sektorze górniczym te zjawiska, które następują są trochę niespodziewanie, w związku z zapotrzebowaniem na węgiel. Może się okazać, że to nie nastapi tak szybko ponieważ kopalnie pracują teraz pełną parą. |Oczywiście my jesteśmy przygotowani. Mówię my, jako przede wszystkim jednostka samorządu województwa, która dysponuje ogromnymi środkami finansowymi, zarówno z funduszy europejskich w klasycznym wydaniu, czyli programu regionalnego, jak i funduszu sprawiedliwej transformacji. Jesteśmy przygotowani do tego typu działań. Mamy opracowane pewne projekty outplacementowe dla osób które ewentualnie będą redukowane z sektora górniczego, ale muszą się one pojawić. Rynek pracy jest bardzo chłonny.

Ile macie w tej chwili ofert?

Ofert pracy zgłoszonych tylko do urzędów pracy mamy prawie 12 tysięcy. Ta liczba się nie zmienia. Ona oscyluje od 10 do 14 [tysięcy – przyp. red.] w różnych miesiącach. Mamy różną ilość tych ofert. One nie wzrastają i nie spadają w sposób płynny, tak jak stopa bezrobocia. Występują w zależności od tego jaka jest sytuacja w danej branży albo na danym terenie województwa, bo niekiedy są to tylko impulsy miejscowe, ale jest mniej więcej stała. To jest w ogóle wycinek ofert pracy, które na rynku się pojawiają.

Bo nie wszystkie przechodzą przez urzędy pracy.

Nie wszystkie. To jest dużo mniejsza część ofert pracy, które na rynku występują. Pracodawcy przede wszystkim bezpośrednio rekrutują i wtedy nie ma w ogóle oferty pracy,  albo posługują się pośrednictwem pracy w agencjach komercyjnych, albo korzystają z portali internetowych różnego rodzaju. Czasami te oferty na portalach się dublują, bo składają te oferty do różnych portali, do różnych systemów.

Najbardziej poszukiwani są fachowcy.

Tak, najbardziej poszukiwani są pracownicy-fachowcy, ale ostatnio dominującym kryterium, które jest uwzględniane przy rekrutacji przez pracodawców, to jest motywacja do dłuższego pozostania w pracy u tego pracodawcy, do którego się zgłasza. To jest jakby dominujące kryterium. W tej chwili instrumentów do kształcenia, do kwalifikowania jest bardzo dużo. Środków finansowych czy to z budżetu państwa, z funduszu pracy, czy środków unijnych jest bardzo dużo. Dokwalifikować pracownika jest bardzo łatwo i szybko, ale głównym tym kryterium i zarówno przeszkodą, jeżeli brakuje tej cechy a pozytywnym zjawiskiem jeżeli tę cechę posiada osoba rekrutowana, to jest właśnie chęć i motywacja do dłuższego pozostania u tego pracodawcy, do którego się zgłasza.

Krótko mówiąc pracodawca pyta: panie Kowalski jak długo chce pan u mnie pracować?

Tak. Bardzo często takie pytanie jest zadawane ponieważ pracodawcy posiadają na tyle środków, jak powiedziałem wcześniej, czy to własnych czy też w montażu z środkami publicznymi, że mogą zapewnić odpowiednie kwalifikacje i rozwój takiego pracownika, ale najważniejsze żeby ten pracownik chciał pozostać dłużej w pracy.

Więcej ofert jest dla kobiet czy dla mężczyzn?

Nasz rynek pracy, szczególnie województwa śląskiego, jest bardzo zrównoważony. U nas w rejestrach urzędów pracy praktycznie połowa to są mężczyźni, połowa to są kobiety. Czy ofert pracy jest więcej dla mężczyzn? Zależy jak zdefiniujemy poszczególny zawód. Chyba kiedyś z panem redaktorem rozmawiałem na temat tego czy dany zawód jest kobiecy czy męski.

O feminizacji.

Powinniśmy się zacząć przyzwyczajać, że niektóre zawody będą otwierane dla kobiet. Może nie dlatego, że jest zakaz lub nakaz.

A niektóre zawody dla mężczyzn, chociażby pielęgniarz.

Pielęgniarz, w ogóle opieka nad osobami zależnymi, chorymi czy starszymi. Przywoływałem już kiedyś ten przykład, że kiedyś było niewyobrażalną sytuacją żeby tramwaj prowadziła kobieta, lata 80.-90. czy kierowcy, w tej chwili coraz częściej to są kobiety.

Nawet autobusy prowadzą.

I to nie budzi żadnej emocji. Coraz więcej kobiet też widać w usługach remontowych. Co jest ciekawe, że nawet te zawody które kiedyś były postrzegane jako zawody wymagające ogromnego wysiłku przy wykonywaniu tych czynności zawodowych, w tej chwili są wykonywane przez maszyny i technologie, które wcale nie obciążają tak fizycznie pracownika.

Czyli już nie hydraulik z Polski a hydrauliczka z Polski. Panie dyrektorze, to porozmawiajmy jeszcze o obcokrajowcach pracujących. Dużo ich jest w województwie śląskim? Albo poszukujących pracy?

Ilu ich jest. Po wydanych PESELach jest ich ponad 100 tysięcy. Od 24 lutego przewinęło się przez urzędy pracy prawie 8 tysięcy osób, z czego pozostało w rejestrach zaledwie 1.800- 1.700.

To może znaczyć, że albo znaleźli pracę, albo wrócili.

To znaczy się wyrejestrowali. W większości przypadków podjęli pracę. My powód rejestracji także ewidencjonujemy. W większości przypadków było to podjęcie pracy. Myślę, że sama rejestracja w urzędzie pracy, byłaby już motywowana chęcią pozostania tutaj, w Polsce. Bardzo mało osób przebywających w Polsce się zarejestrowało. Oczywiście większość, 95% to są kobiety. Dlatego z poszukiwaniem pracy było im trochę trudno. Być może, że się nie chciały rejestrować panie, które na przykład nie znały języka polskiego, ponieważ posiadają zawody. W większości przypadków te zawody muszą być wykonywane ze znajomością języka polskiego, w przypadku przebywania w Polsce. Jeżeli chce się pracować jako pracownik biurowy.

Pielęgniarka na przykład.

Nasz rynek się otworzył. Przepisy w tej chwili pozwalają zatrudniać osoby z wykształceniem medycznym ukraińskim w Polsce, ale barierą zawsze jest język.

Ostatnia minuta naszej rozmowy. Zapytam o pespektywy. Przed nami, niektórzy mówią recesja, niektórzy mówią spowolnienie gospodarcze, a to oznacza wzrost bezrobocia pana zdaniem?

Stopa bezrobocia jest zależna nie tylko od tego jak rozwija się gospodarka. Jest też zależna od tego jak rozwija się tkanka społeczna, czyli jaki mamy przyrost naturalny, jaki mamy bilans demograficzny.

Mamy niż.

Czyli coraz mniej nowych roczników wchodzi na rynek pracy. Ta stopa bezrobocia mimo tego że będziemy mieli jakiś zastój gospodarczy, będzie obniżana minimalnie przez właśnie niż demograficzny. Prawdopodobnie nie będziemy mieli gwałtownego spadku, ale jeżeli przyjdzie recesja, taka która zmusi jednak pracodawców do zwolnienia pracowników, to tak jak było w pandemii, o kilkadziesiąt procent stopa bezrobocia może się zwiększyć.

Tu musimy postawić kropkę. Grzegorz Sikorski dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach był dziś gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo.

Dziękuję panu, dziękuję państwu.


Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia