Rozmowa dnia z posłem Jerzym Polaczkiem

fot. Piotr Muszalski/Radio Katowice

Sejmik województwa śląskiego chce, aby Węglokoks przekazał bądź zbył samorządowi większościowy pakiet akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego zarządzającego portem lotniczym Katowice Airport. Operacja ma na celu zablokowanie wchłonięcia lotniska przez Centralny Port Komunikacyjny. 

Rozmawiamy o tym o poranku z posłem Prawa i Sprawiedliwości Jerzym Polaczkiem. Pytamy również o protesty związane z budową szybkiej kolei do CPK i oszczędności gmin w dobie kryzysu energetycznego.

[Łukasz Łaskawiec] Moim i państwa gościem w Radiu Katowice, we wtorkowy poranek, jest poseł Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Polaczek. Dzień dobry.

Witam o poranku słuchaczy Radia Katowice czy w samochodach, czy w domach, ale witam serdecznie.

Panie pośle Sejmik Województwa Śląskiego chce aby Węglokoks przekazał, bądź zbył, samorządowi większościowy pakiet akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza portem lotniczym Katowice Airport. Operacja ma na celu zablokowanie wchłonięcia lotniska przez Centralny Port Komunikacyjny i ma też zapobiec marginalizacji jego znaczenia. Tylko skąd te obawy? Otóż władze województwa obawiają się, że akcje kupi Przedsiębiorstwo „Porty Lotnicze”, które ma być wcielone do Centralnego Portu Komunikacyjnego i tym samym lotnisko w Pyrzowicach byłoby częścią CPK. Sejmik chce aby w tej sprawie interweniował premier.

Ja już w tej kwestii podejmowałam działania od I kwartału bieżącego roku. Ta uchwała Sejmiku, która została chyba -z tego co pamiętam- wsparta de facto przez całą reprezentację województwa śląskiego, ma swój sens. Ona jest również dodatkowym głosem tych działań parlamentarnych, bardzo zresztą potrzebnym, z punktu widzenia pozycji naszego lotniska, tego śląskiego okna na świat, jak ja nazywam Katowice-Pyrzowice. Kwestia zrównoważonego akcjonariatu, czyli takiego składu kapitału w którym nie ma dominującego podmiotu, jest sytuacją -z punktu widzenia konkurencyjności rynku lotniczego- zdrową. Z punktu widzenia rozwoju portu regionalnego, jakim są Katowice na mapie lotniczej Polski, sytuacją bardzo pożądaną. Pasażerowie mają konkurencyjną ofertę lotów regularnych, czarterowych czy niskokosztowych. Każdego roku tych połączeń przybywa. Myślę, że każdy z nas, jako mieszkaniec naszego regionu, chciałby żeby ta tendencja się utrzymała i żeby nie było tutaj decyzji, które idą niejako w poprzek tym staraniom władz portu. Oczywiście wspieranych przez akcjonariuszy. Przypomnę, że Węglokoks odegrał historyczną rolę dlatego, że dał w latach 90. kapitał na rozwój. Dzisiaj jako jeden z podmiotów, tak samo jak województwo śląskie, tak samo jak prezydent miasta Katowice, tak samo jak PPL, nie pobiera dywidend. Stąd te środki na inwestycje są stale zwiększane.

Czy ma pan wiedzę żeby premier podejmował albo planował podjęcie takich działań, które zapobiegną sytuacji, o której przed chwilą wspomnieliśmy?

Myślę, że premier ma tę wiedzę. Nie wiem czy to jest potrzeba żeby na poziomie premiera taka decyzja zapadła. Wystarczy żeby tutaj był zgodny pogląd pozostałych podmiotów. Według mojej wiedzy, a jest miarodajna, żadna decyzja dotycząca zwiększenia kapitału Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” na lotnisku w Katowicach nie zapadnie i to jest komunikat z mojej strony, również jako wiceszefa Komisji Infrastruktury.

Panie pośle w wielu miejscach w kraju, także w śląskim odbywają się protesty związane z budową szybkiej kolei do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Kilka dni temu taki protest odbył się w stolicy województwa, w Katowicach, gdzie przyjechali mieszkańcy wielu miejscowości. Obawiają się przymusowego wysiedlenia z rodzinnych domów. Podkreślają, że żadne pieniądze nie są w stanie zrekompensować im traumy.

To jest przy każdej inwestycji liniowej trudny problem. W województwie śląskim, tak samo jak i w Polsce, mieliśmy budowę nowych odcinków dróg szybkiego ruchu, czy autostrad, dróg ekspresowych. Planowana jest ostatnia duża inwestycja drogowa w województwie śląskim, budowa drogi ekspresowej S-11, która też przecież wiąże się z wykupami gruntów. To jest proces ściśle określony, zarówno w tych regulacjach dotyczących tzw. szczególnych rozwiązań dotyczących sfery nabywania terenów pod inwestycje celu publicznego, ale to jest również bardzo rygorystyczny proces opiniowania i zatwierdzania decyzji środowiskowej. Ja mogę mieć jedynie tutaj uwagi do inwestora, które polegają na tym, że jeśli w standardowej procedurze budowy jakiejś inwestycji liniowej, typu drogi, nowej linii kolejowej, bada się około trzech wariantów, to tutaj tych wariantów było więcej i stąd tyle tych wątpliwości z punktu widzenia społecznego. W każdej inwestycji realizowanej przez instytucje publiczne, czy administrację rządową, czy administrację samorządową, nie ma czegoś takiego, jak w okresie PRL-u, że wykupywano tereny za niewielkie pieniądze, ludzie nie mieli słusznego odszkodowania. Dzisiaj ta procedura jest bardzo mocno odniesiona do aktualnej sytuacji na rynku nieruchomości. Znam, może to jest złe porównanie, ale znam z przeszłości inwestycji autostradowych na Śląsku takie osoby, które były bardzo z tego tytułu usatysfakcjonowane wysokością tych odszkodowań, które państwo wtedy wypłaciło i tak będzie również w tym przypadku.

Katowice chcą rozwoju kolei dużych prędkości, ale w śladzie istniejących linii kolejowych. Podobne stanowisko mają Tychy, Mikołów, Wyry i Łaziska Górne. Czy to zatem nie jest lepsze rozwiązanie zamiast budowania nowych linii, w nowych miejscach?

To jest bardziej pytanie do projektantów i specjalistów w zakresie budowania układów sieciowych. Jeśli mówimy o kolejach dużych prędkości, to mówimy o prędkościach powyżej konwencjonalnych, czyli powyżej 190 km/h a nie każde rozwiązania, te które istnieją dzisiaj, (…) [na to pozwalają – przyp. red.]. Nie można wzdłuż każdej linii kolejowej ukształtować nowego przebiegu, który by zwiększał tą prędkość. Przede wszystkim te linie dużych prędkości w Europie charakteryzują się bardzo wysokim standardem bezpieczeństwa, z uwagi na cały nowy układ systemów sterowania ruchem, wyseparowania tego ruchu od jakichkolwiek kolizji, czyli nie ma standartowych przejazdów itd., itd. To są wszystko rozwiązania bezkolizyjne po to właśnie żeby zapewnić temu pasażerowi, który korzysta z takiej linii, płaci pieniądze za bilet, możliwość dotarcia do miejsca docelowego w bardzo krótkim czasie nie tylko w Europie, ale i na świecie. Sam korzystałem w paru miejscach z pociągów, które poruszają się z prędkością 300 km/h, wiem jakie to jest również konkurencyjne dla rynku lotniczego i bardzo dobrze bo zyskuje na tym pasażer. Reasumując dzisiaj państwo które inwestuje w infrastrukturę, przede wszystkim inwestuje również w konkurencyjność gospodarki, inwestuje również w mobilność ludzi, zarówno w tych celach czysto zawodowych, ale również w celach turystycznych. Daje ofertę Polski jako państwa, które jest atrakcyjne z punktu widzenia turystycznego.

Tutaj musimy postawić kropkę. Czas naszej rozmowy dobiega końca. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice był dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Polaczek dziękuję za rozmowę.

Życzymy dobrego dnia. Do widzenia. Dziękuję bardzo.



Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia