Rozmowa dnia z doktorem Grzegorzem Hudzikiem

fot. Ryszard Stotko/Radio Katowice

Od 1 września do 7 listopada odnotowano w Polsce niemal 901 tysięcy zachorowań na grypę. 

Śląskie jest na 3. miejscu w kraju. Lekarze apelują, żeby się szczepić, ale Polacy szczepić się nie chcą. Jak przekonać do szczepień? Z państwowym wojewódzkim inspektorem sanitarnym doktorem Grzegorzem Hudzikiem rozmawia Piotr Pagieła.

[Piotr Pagieła] Państwa i moim gościem jest Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach dr Grzegorz Hudzik. Dzień dobry panie doktorze.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Panie doktorze w wierszu to było tak: „Złapał katar Katarzynę, Katarzyna pod pierzynę”.  Panie doktorze, jak poznać, że to tylko katar czy przeziębienie a nie grypa, bo sezon mamy na grypę i infekcje grypopochodne. 

Sezon grypowy i infekcje grypopochodne uważamy za otwarty, jak najbardziej. Ma się coraz lepiej. Widać, na podstawie zbieranych danych epidemiologicznych, że grypa i właśnie te schorzenia wirusowe, bo to są de facto schorzenia wirusowe, przybierają na sile. No cóż mamy taki klimat, jak to klasyk mawiał, że niestety grypa nam w tym okresie towarzyszy.

Od 1 września do 7 listopada w Polsce odnotowano niemal 901 tysięcy zachorowań na grypę. To o 44 tysiące mniej niż w tym samym czasie w roku poprzednim. Województwo śląskie na podium, na trzecim miejscu.

Jesteśmy na trzecim miejscu w kraju. Kierowałbym się tutaj populacją, która zamieszkuje nasze województwo. Te dane nie są takie optymistyczne jeżeli porównamy z kolei tydzień do tygodnia. W ubiegłym tygodniu, czyli od 1 do 7 listopada w naszym województwie chorowało prawie 14 tysięcy osób. Odnotowujemy bardzo niepokojące fakty, że wśród osób chorujących dosyć dużą populację stanowią dzieci, blisko 60%.

Panie doktorze to mamy listopad a co będzie w styczniu, lutym, marcu kiedy to jest szczyt zachorowań na grypę. 

Tak powolutku krzywa epidemii nam się pnie. Ona będzie się pięła do grudnia mniej więcej, w styczniu-lutym będzie apogeum, jeżeli chodzi o ilość zachorowań, potem powolutku zacznie spadać i małymi dorzutami towarzyszyć nam będzie już potem przez cały rok tak naprawdę.

Niektórzy mówią, że jak grypa to pod pierzynę, jak owa Katarzyna, wyleżeć a niektórzy mówią aby nie zachorować to trzeba się zaszczepić. W tym roku za szczepienia trzeba zapłacić.

Nie wszyscy muszą płacić za szczepienia. Seniorzy 75+ mają takie szczepienie darmowe. Darmowe szczepienia mają również kobiety w ciąży. Młodzież i dzieci, jeżeli mają towarzyszące schorzenia, również korzystają z 50% odpłatności za te szczepionki a wszyscy zdrowi, pracujący, którzy starają się utrzymywać zdrowe samopoczucie powinni faktycznie wydać te kilkadziesiąt złotych na szczepionkę mając dodatkowy argument w ręce przeciwko tej chorobie.

Panie doktorze, ale z tymi naszymi szczepieniami to jest tak, jak jest. Jak przekonać niezdecydowanych albo niechętnych, albo antyszczepionkowców?

To bardzo trudne zadanie. Jeżeli sami nie zrozumiemy i nie będziemy po prostu ufać wiedzy, nauce i tej medycynie opartej na faktach, to żadna siła nas nie przekona. Jeżeli ktoś neguje potrzebę wykonywania szczepień z góry skazuje siebie i swoich najbliższych na chorobę.

Panie doktorze Polacy nie chcą się szczepić bo: nie wierzą w skuteczność szczepionki – 42% badanych, obawa przed skutkami ubocznymi – 34%, brak wystarczającej wiedzy na temat szczepionek nieco ponad 22% ankietowanych. To przerażające dane.

Te dane przerażają, ale te dane niestety są realne. Tutaj możemy zasłaniać się wielorakimi przyczynami dla których nie podejmę szczepień, ale naprawdę warto widzieć, u mnie skupiają się wszelkie te dane na temat ilości zachorowań, ilości powikłań, ciężkich powikłań a wreszcie to najgorsze żniwo, czyli przypadki śmiertelne. Nie ukrywajmy, że grypa również zbiera swoje żniwo śmiertelne.

Grypa a w zasadzie jej powikłania. Jeden z moich kolegów z liceum odszedł wiele lat temu po tym jak przechodził grypę, zapalenie mięśnia sercowego no i nie doczekał na transplantację. 

To jest jedno z ciężkich powikłań, ale pamiętajmy że są również udokumentowane, w tej chwili bardzo odległe wydawałoby się przypadki, jak chociażby udary niedokrwienne mózgu, czyli nagłe stany zagrażające życiu bezpośrednio, bo grypa otwiera drogę procesom zapalnym. Jest silnym  motywatorem do mobilizacji naszego układu odpornościowego, ale w ślad za tym wszystkie produkty procesu zapalnego, niestety, mogą wpływać na nasze już i tak nadwyrężone naczynia schorowane, miażdżycowe powodując zawały, udary. Nawet jest podejrzana o zwiększoną ilość zachorowań czy zaostrzeń chorób psychiatrycznych.

Panie doktorze to jest tak, że grypa to choroba sezonowa a COVID jest z nami stale choć o COVID-zie mówi się coraz mniej, ale on jest.

Oczywiście, że jest. Cały czas intensywnie nadzorujemy i patrzymy jak też COVID zachowuje się w naszej populacji bo to, że wrósł już w naszą populację jest powszechnie znane, ale widzimy i obserwujemy że wirus ten nieustannie mutuje. Mamy w naszej pracowni biologii molekularnej możliwość sprawdzenia drogi wariantów wirusa, które się pojawiają i muszę państwu powiedzieć, że on nieustannie dąży do tego żeby przeżyć, żeby dostosować siebie do środowiska. W związku z tym jest bardziej zakaźny, może mniej nam w tym momencie dokucza i nie powoduje poważnych schorzeń, ale rozprzestrzenia się w najlepsze.

Niektórych trzyma dłużej przez dwa albo trzy tygodnie.

Bywa i tak, bo bardzo łatwo można zakazić się tym wirusem.

Panie doktorze od 27 grudnia 2020 roku gdy rozpoczęły się szczepienia przeciw CHOVID-19 podano, według statystyk, ponad 57,5 tysiąca szczepionek. To zeszłotygodniowe dane. W pełni zaszczepionych jest ponad 22 588 000 osób. Czwartą dawkę mamy, ale też jakoś niechętnie się szczepimy.

Warto z tego miejsca zaapelować do wszystkich. Jeżeli mamy skuteczną formę walki, to sięgnijmy po nią. Jeżeli jesteśmy nie w pełni sprawni, czujemy się gorzej, nie mamy już lat 20 tylko lat kilkadziesiąt, sięgnijmy po tą szczepionkę, bo zarówno w tym wieku nieco starszym, jak i dzieci, jesteśmy bardzo podatni na tego typu zakażenia i niestety również powikłania. Mamy skuteczną formę profilaktyki, korzystajmy z niej.

Jeszcze nie mogą się szczepić dzieci, które skończyły 6 miesięcy.

Tak. Tej szczepionki jeszcze nie ma. Trwają intensywne prace. Te dzieci, które rodzą się, jeżeli mama była zaszczepiona podczas ciąży a taka ewentualność i taka możliwość istnieje, otrzymują drogą przezłożyskową odpowiednie przeciwciała od swojej matki.

Panie doktorze jako, że jesień mamy, a jesień to taki czas kiedy mamy przesilenie tak zwane, to może słów kilka o konkursie, który nazywa się „Trzymaj formę”  i o ogólnopolskim programie edukacyjnym „Trzymaj formę” organizowanym waśnie przez Sanepid. Jak trzymać tę formę?

Od wielu lat informujemy o możliwości i potrzebie zdrowego trybu życia. Ten cały program „Trzymaj formę” zasadza się na głównym założeniu, czyli odpowiednie żywienie, zbilansowana, dobra dieta, ruch fizyczny, bo to bez tego ruchu absolutnie nie utrzymamy kondycji, więc każda forma wychowania fizycznego, zajęć pozalekcyjnych gdzie istnieje możliwość ruchu. Leczenie ruchem jest tutaj rewelacją w połączeniu z dobrą dietą jest kapitalną rzeczą i tego uczą się i wypracowują takie wspólne programy zarówno nauczyciele, jak i uczniowie w samodzielnej pracy.

A do tego jeszcze dochodzi palenie papierosów, spożywanie alkoholu które na pewno nam nie pomaga. 

Oczywiście, że tak. Te wszystkie używki i wszystkie złe nawyki tego świata powinniśmy eliminować.

Panie doktorze dziękuję bardzo za rozmowę i tradycyjnie życzę zdrowia.

Dużo zdrowia dla wszystkich państwa.

Doktor Grzegorz Hudzik, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach był gościem Radia Katowice.  


Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia