Rozmowa z prof. Iwoną Maruniak-Chudek

fot. Mateusz Franczyk/Radio Katowice

Obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. W Polsce rocznie poniżej 37. tygodnia ciąży rodzi się około 26 tysięcy dzieci.

O ich problemach rozmawiamy z kierownik Oddziału Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka profesor Iwoną Maruniak-Chudek. Zapytamy między innymi o najnowsze rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia, wedle których kontakt "skóra do skóry", czyli popularne kangurowanie, zwiększa szanse na przeżycie wcześniaków i małych noworodków. Taki kontakt powinien być ciągły, dlatego WHO zachęca do restrukturyzacji oddziałów.

[Łukasz Łaskawiec] Gościem Radia Katowice w czwartkowy poranek jest kierownik Oddziału Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka i konsultant wojewódzki do spraw neonatologii profesor Iwona Maruniak-Chudek. Dzień dobry.

Dzień dobry. Witam serdecznie.

Pani profesor dziś obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. W Polsce rocznie poniżej 37. tygodnia ciąży rodzi się około 26 tysięcy dzieci. Wiele z tych dzieci wymaga intensywnej terapii. Jak jest w województwie śląskim i w szpitalu, w którym pani pracuje?

Rzeczywiście w województwie śląskim jest procentowo bardzo podobnie, jak w Polsce. Nie odbiegamy [od statystyk – przyp. red.], jesteśmy mniej więcej gdzieś pośrodku w ilości rodzących się wcześniaków, ale rodzi się ich znacznie, ponieważ też nasze województwo znajduje się na drugim miejscu w liczbie urodzeń, zaraz po województwie mazowieckim. Czasem mówimy, że wcześniak ma wiele światu do zaoferowania i dlatego tak się na ten świat śpieszy. Jednak dla rodziny jest to ogromne obciążenie, ogromny stres i staramy się żeby wesprzeć mamę, tatę i to maleńkie dzieciątko w jak najlepszym, bardzo trudnym, starcie w życie.

Co przyczynia się do przedwczesnych porodów?

Klika czynników. Z jednej strony można powiedzieć, że chociażby nasz postęp medycyny bo wiele bardzo zagrożonych ciąż, które jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu nie miałoby szansy na zaskutkowanie urodzenia dzieciątka, jest podtrzymywanych. Niemniej jednak nasze możliwości są, jakie są. Musimy przed naturą schylić czoło i rodzi się dziecko przedwcześnie. Z takich czynników, na które możemy mieć wpływ, to na pewno dbałość o higienę życia, na pewno unikanie stresów. Wiem, że to jest banał i wiem, że trudno jest o to w dzisiejszych czasach ogromnego pośpiechu, jednak jest to istotne. Bardzo ważną rzeczą są regularne kontrole, poddawanie wszelkim koniecznym badaniom i unikanie zakażeń, i zwalczanie tych zakażeń w okresie ciąży. Czasami mama może w ogóle nie wiedzieć, że choruje, że ma zakażenie w obrębie dróg moczowych, a jest to jeden z zasadniczych, głównych powodów przedwczesnego porodu.

A jakie są największe problemy z jakimi zmagają się wcześniaki? Część tych problemów dotyka ich też w dorosłym życiu.

To są problemy związane z tym, że niedojrzały jest cały organizm. Często mówimy o płucach, że mają trudności z samodzielnym oddychaniem, ale to również układ krążenia, to układ nerwowy. Praktycznie każdy narząd, więc te skrajne niedojrzałe dzieciątka, czyli poniżej 1000 g masy ciała urodzeniowej, to są dzieci, które przebywają na oddziale przez okres 2-3 miesięcy, czasami dłużej i pozostają w stałej kontroli, i w stałej opiece co najmniej przez kolejne 3 lata. Realizujemy nie tylko opiekę na oddziale intensywnej terapii, ale również opiekę w ramach poradni patologii noworodka. Jest to opieka tzw. DOK, czyli dziecięca opieka koordynowana właśnie dedykowana również wcześniakom. Mamy ogromną nadzieję, że niedługo wejdziemy z programem opieki dedykowanej wyłącznie wcześniakom i będzie to tzw. KORD, czyli dedykowana opieka rozwojowa nad dzieckiem urodzonym przedwcześnie.

O ten program zapytam za chwilę, ale chcę jeszcze wrócić do tego co przed chwilą pani profesor powiedziała, że stała kontrola po narodzeniu to 3 lata. Co zatem pani czuje kiedy po uratowaniu tego małego pacjenta, po wypisaniu ze szpitala i upływie tego czasu, spotyka pani rodzinę i to dziecko stawiające pierwsze kroki?

Zawsze wielką radość i wzruszenie. Wielkie wzruszenie. Jesteśmy profesjonalistami i mamy pewien dystans emocjonalny zachować, ale nie sposób nie odczuwać emocji, które towarzyszą rodzicom. Widzimy zapłakaną mamę, widzimy zatroskanego tatę. Oni są z nami, bo oni są częścią zespołu terapeutycznego, przebywają z tym dzieckiem na oddziale tyle na ile pozwalają nam na to warunki, możliwości, również epidemiologiczne. Ostatnie czasy były trudne i widząc ich rozpacz, ale też stopniowe oswajanie się z rzeczywistością chcemy ich przez ten trudny czas przeprowadzić a później kiedy już widzimy uśmiechniętych rodziców i uśmiechnięte dziecko, to jest to ogromna radość.

Czyli jest to opieka nie tylko nad wcześniakiem ale nad wszystkimi bliskimi.

Absolutnie. Nad całą rodziną.

Pani profesor Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała nową rekomendację. Kontakt "skóra do skóry", czyli popularne kangurowanie, zwiększa szanse na przeżycie wcześniaków i małych noworodków wskazano. WHO poinformowała, że taki kontakt powinien być ciągły 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i dlatego wzywa do restrukturyzacji oddziałów. 

Ogromne wyzwanie bo należałoby stworzyć takie warunki gdzie rzeczywiście rodzina może mieszkać ze swoim dzieckiem. Kilka szpitali amerykańskich jest już do tego przystosowanych. My robimy co możemy. Mamy fantastyczne fotele, na których mama może leżeć i kangurować swoje maleństwo. Nawet fakt, że dziecko ma wsparcie oddechowe, jest zaintubowane, podłączone do respiratora, nie przeszkadza żeby mama mogła dzieciątko kangurować. Bardzo ważnym elementem w przypadku wcześniaka jest właściwa temperatura otoczenia, utrzymanie takiej stabilności ciepłoty ciała i o to trzeba zadbać. Natomiast sam kontakt „skóra do skóry” jest w zasadzie lekarstwem.

A karmienie piersią wcześniaków?

Mały wcześniak, ten skrajnie niedojrzały, nie ma początkowo odruchu ssania w związku z powyższym karmienie piersią nie jest możliwe, ale jest możliwe podawanie mleka matki. W momencie kiedy ten odruch się pojawia, to oczywiście próby i nauka karmienia bo te maluchy muszą się po prostu wszystkiego nauczyć.

Pani profesor to teraz porozmawiajmy o tej opiece koordynowanej w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka czym jest lub czym będzie?

Czym będzie. Mam nadzieję ruszyć z programem pilotażowym. Jest to program, który jest oczkiem w głowie naszego konsultanta krajowego pani prof. Ewy Helwich. Jesteśmy jednym z 8 ośrodków w kraju, które zostały zaproszone właśnie do pilotażu. Ta opieka ma polegać na tym, że lekarz neonatolog w poradni będzie koordynował wszystkie działania medyczne wobec wcześniaka. To jest bardzo wiele kontroli specjalistycznych, również rehabilitacja, również ćwiczenia z neurologopedią. Taki stały kontakt i opieka osoby, która jest bardzo doświadczona i kieruje tym procesem, jest istotny.

I kiedy wchodzi ten program w życie? Kiedy zacznie działać?

Mam nadzieję, że z początkiem nowego roku ruszy pilotaż.

Jak długo potrwa?

Pilotaż początkowo to będzie rok. Później mamy nadzieję, że więcej ośrodków, około 30 ośrodków w kraju będzie utworzonych. Cały program poświęcony jednemu dziecku trwa 3 lata. Do okresu 3 lat można tą opiekę koordynowaną sprawować.

I tutaj musimy postawić kropkę. Czas naszej rozmowy niestety dobiega końca. Moim i państwa gościem w Radiu Katowice była dziś kierownik Oddziału Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka a także konsultant wojewódzki do spraw neonatologii profesor Iwona Maruniak-Chudek. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo.


Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia