Rozmowa dnia z inspektorem Adamem Zawiszowskim

fot. Ryszard Stotko/Radio Katowice

Od poniedziałku Inspekcja Handlowa rozpoczęła kontrole składów węgla w całym kraju. 

Inspektorzy przyjrzą się m.in. cenom i legalności prowadzenia działalności przez sprzedawców. Kontrola ma objąć kilka tysięcy punktów sprzedaży. Z Adamem Zawiszowskim, śląskim wojewódzkim inspektorem Inspekcji Handlowej w Katowicach, rozmawia Piotr Pagieła.

[Piotr Pagieła] Państwa i moim gościem jest Adam Zawiszowski Śląski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w Katowicach. Dzień dobry panu.

Dzień dobry panu. Dzień dobry państwu.

Panie inspektorze, od poniedziałku macie więcej pracy a w zasadzie macie tyle pracy, że nie wiecie w co ręce włożyć, bo od poniedziałku rozpoczęliście kontrole składów węgla w regionie. Kiedy umawialiśmy się na tę rozmowę mówił pan, że w zasadzie sprawdzacie te składy już od sierpnia, ale tylko wybrane. To było 13 składów. A teraz?

Teraz ta skala jest zdecydowanie większa. Mamy w założeniu wszystkie składy, które jesteśmy w stanie zidentyfikować, sprawdzić i do nich dotrzeć. Mówię o identyfikacji, bo oczywiście dysponujemy dostępem do różnego rodzaju wykazów, baz, również tych informacji własnych pochodzących z poprzednich kontroli, do tych wykazów, które teraz na potrzebę obecnej sytuacji zostały założone, czyli tych którzy figurują na przykład na portalu cieplo.gov.pl. Mamy zweryfikować rynek, zobaczyć kto funkcjonuje, kto nie funkcjonuje i ustalić jak sytuacja ze sprzedażą węgla wygląda pod różnymi kątami. To nie jest tylko samo stwierdzenie czy węgiel jest czy go nie ma. Jeżeli węgla u danego przedsiębiorcy w danym momencie nie ma, to i tak kontrole przeprowadzamy, dlatego że zaglądamy do dokumentacji różnego rodzaju, którą przedsiębiorcy węglowi powinni prowadzić. Między innymi już od pewnego czasu sprawdzamy skąd węgiel u danego przedsiębiorcy pochodzi. Wiadomo, że nie może pochodzić z tych kierunków, z których jego sprowadzanie jest zabronione.

czyli ze Wschodu.

To można zrobić na podstawie dokumentacji. Podobnie łańcuch dystrybucji, czyli skąd węgiel był sprowadzony, ale też przy okazji, jak ewentualnie zmieniała się cena tego paliwa na tych poszczególnych etapach dystrybucji.

Tych składów, które kontrolowaliście dotychczas było 13 a teraz?

Teraz, to są dane oczywiście bardzo płynne, one się na co dzień zmieniają. Zidentyfikowaliśmy w województwie śląskim przeszło 300 przedsiębiorców, którzy zajmują się, czy powinni się potencjalnie zajmować, handlem węglem, ale może być taka sytuacja, że jeden przedsiębiorca ma kilka składów, musimy dotrzeć do kilku punktów, w których jest sprzedawany węgiel. Również dotyczy to węgla workowanego, paczkowanego. Skala kontroli jest ogromna.

300 składów a może i więcej codziennie. Zakładam, że dwóch inspektorów. Ma pan ludzi?

Dwóch inspektorów, to jest para kontrolna, która wychodzi w teren. Kilkadziesiąt osób jest zaangażowanych tylko w te kontrole w tym tygodniu i myślę, że jeszcze w najbliższych 3-4 tygodniach. Założenie jest, że do końca roku kontrole będziemy prowadzić przy obecnej akcji, która jest prowadzona na zlecenie prezesa Urzędu Ochrony  Konkurencji i Konsumentów. Może to się przeciągnąć na początek przyszłego roku, ale wszystkie osoby które są do dyspozycji, które mają uprawnienia inspektorskie i mogą pracować w terenie są teraz zaangażowane.

Czy to oznacza, że nie robicie niczego innego?

Wykonujemy inne czynności takie, które są konieczne. My również na przykład wydajemy opinie celne dla organów celno-skarbowych. Nie możemy powiedzieć, że jest przerwa, że celnicy mają poczekać ze zwracaniem się o te opinie na przykład do grudnia czy do stycznia, czy jeszcze dłużej. To co jest niezbędne, konieczne, tam gdzie wiemy że jest podejrzenie, że produkt zagraża bezpieczeństwu a nawet czasem zdrowiu i życiu konsumentów, to takimi sprawami również staramy się na bieżąco zajmować, ale oczywiście podchodzimy do naszych zadań w tym momencie wybiórczo.

Panie dyrektorze jeszcze o węglu. Za nami 4 dni takich kontroli czy stwierdziliście już jakieś nieprawidłowości? 

My na razie rozdajemy przedsiębiorcom taką ankietę, z której mają wynikać odpowiedzi na te pytania dotyczące rynku węgla, sposobu dystrybucji, poziomu cen, które zadał i sformułował prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, natomiast ta część właściwa kontrolna to dopiero za jakiś czas będzie, ale na pewno w grudniu. Wtedy będziemy badać choćby sposób informowania konsumentów o cenach, bo w tym momencie cena i rynek węgla,  myślę, jest to najważniejsze zagadnienie jakie w ogóle może być. Kontrola jest podzielona na dwie tury. W tym tygodniu ta część, że tak powiem, identyfikacyjno-dokumentacyjna a potem ta część dotycząca już samego funkcjonowania składów i to wszystkich składów, czy punktów sprzedaży, które jesteśmy w stanie zidentyfikować.

Zmieńmy temat. Czeka pan na przyszły piątek?

Ten przyszły piątek to nam się zaczyna, zgodnie już z ostatnią tradycją, zdecydowanie wcześniej.

Mówimy o Black Friday.

Tak, zaczyna się zdecydowanie wcześniej. Kiedyś może był tylko jeden taki dzień kiedy obniżki czy oferty sprzedawców były tak bardzo zmasowane. Teraz już się tak nie dzieje. Nasze rozeznania, akcje sprawdzające sytuację, one się odbywają co roku. Widzimy, że ta tradycja zdecydowanie dłużej trwa niż tylko w ciągu tego jednego dnia. Kwestia cen przede wszystkim.

Znalazłem takie pytanie na jednym z portali internetowych: „Czy tylko frajer kupuje w Black Friday?”.

Myślę, że trzeba w rozsądny sposób podejść do tego co sprzedawcy nam oferują już co najmniej dwa tygodnie przed tym właściwym piątkiem. Nie można powiedzieć, że większość sprzedawców jest nastawiona na pewnego rodzaju nieuczciwość, czy nierzetelność w stosunku do konsumentów. Większość rynku jednak działa prawidłowo. My skupiamy się na tych, którzy jednak pewne działania prowadzą dla pozoru i ten pozór jest zazwyczaj dla konsumentów niestety niekorzystny.

I stąd na przykład dyrektywa o pięknej nazwie omnibus.

Tak, która jest wdrażana do polskiego prawodawstwa już praktycznie jesteśmy przy końcu tej procedury.

Jest w Senacie.

Jest w Senacie. Ma wrócić do Sejmu. Potem to jest kwestia podpisu prezydenta, publikacji i obowiązywania, ale przedsiębiorcy do tych zasad, które w dyrektywie są przewidziane, jeżeli chodzi o obniżki cen, te obniżki promocyjne, raz że dostosowują się od kilku lat jeżeli chcą działać na rynku rzetelnie i chcą być postrzegani jako właściwi partnerzy dla konsumentów, natomiast za niedługi czas będą mieli obowiązek podawania ceny, która obowiązywała 30 dni przed proponowaną obniżką, po to właśnie żeby nie dochodziło do takich sytuacji, że obniżki są pozorne. To znaczy najpierw się cenę, na przykład w ciągu tych 30 dni, podwyższa po to żeby na Czarny Piątek przygotować obniżkę, która tak naprawdę nigdy obniżką nie była. Okazuje się być podwyżką, albo też niewiele konsumentom daje. Jest tylko i wyłącznie chwytem marketingowym mającym przyciągnąć konsumenta do sklepu.

Co grozi takim nieuczciwym przedsiębiorcom, którzy zamiast obniżać - podwyższają a potem obniżają po to żeby podwyższyć?

To co mogą wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej to, to co ogólnie w ogóle przy nieprawidłowościach przy podawaniu cen. To jest kwestia kary administracyjnej nakładanej przez wojewódzkiego inspektora. Taka podstawowa kwota to jest do 20 000 zł. To nie znaczy, że każdy przedsiębiorca otrzyma tę najwyższą możliwą karę.

Każdy nieuczciwy przedsiębiorca.

Każdy nieuczciwy, który działa nieprawidłowo. Przy tzw. recydywie, czyli powtarzających się nieprawidłowościach, to jest i do 40 000 zł. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jeżeli stwierdzi, że to działanie przedsiębiorcy jest zbiorowe, celowe, może nałożyć karę nawet i 10% obrotu danego przedsiębiorcy w ostatnim roku. Sankcje są dość dotkliwe.

Tu stawiamy kropkę. Adam Zawiszowski Śląski Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w Katowicach był o poranku gościem Radia Katowice. Dziękuję bardzo i życzę udanych zakupów za tydzień.

Dziękuję uprzejmie. Ja również życzę przemyślanych sklepowych wyborów.


Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.

Gość Radia Katowice – rozmowa dnia