Maturzyści z całego kraju rozpoczęli tegoroczny egzamin dojrzałości.
W poniedziałek piszą obowiązkowy egzamin z języka polskiego, we wtorek z matematyki, a w środę z języka obcego. Co trzeba zrobić, by zdać maturę i co to takiego "kardynał"?
Ponad 44 tysiące osób przystąpi do egzaminu dojrzałości w województwie śląskim.
Na początek egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym. Jak mówił w Radiu Katowice wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie Krzysztof Słomczyński, by zdać egzamin wystarczy uzyskać 30 procent punktów.
— Nie zdać matury można, moim zdaniem, w sytuacji całkowitego nieprzygotowywania się przez okres szkoły, bo próg zaliczenia tych przedmiotów na poziomie podstawowym jest ustawiony na 30 procent. Uważam, że nie jest to wygórowana wartość — powiedział Krzysztof Słomczyński. —Najważniejsze, by nie popełnić tak zwanego "błędu kardynalnego". Zdarza się na języku polskim, że zdający, czasami jednym zdaniem zdradza swoją całkowitą ignorancję i niewiedzę w danym temacie, myląc na przykład bohatera, myląc tytuł książki, myląc autora. To jest tak zwany błąd kardynalny, który dyskwalifikuje dalsze ocenianie wypowiedzi.
Jutro egzamin pisemny z matematyki a w środę z języka obcego. Wyniki poznamy 8. lipca.
OKE w Jaworznie: e-ocenianie matur ułatwieniem dla egzaminatorów
Ministerstwo Edukacji planuje wprowadzenie zmian w systemie sprawdzania prac, między innymi przez możliwość pracy egzaminatorów on-line z domu. Jak mówił w Radiu Katowice Krzysztof Słomczyński, wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, na razie trwa pilotaż tego programu i dotyczy głównie matematyki.
— Podjęta jest taka próba, na razie testowa dla kilku (trzech) województw w Polsce poprzez e-ocenianie, czyli tak naprawdę sprawdzanie arkuszy egzaminacyjnych w domu przez egzaminatorów na przedmiocie matematyka, na poziomie podstawowym. W województwie śląskim to dotyczy takich mniejszych egzaminów jak: język niemiecki czy język rosyjski. — powiedział wicedyrektor Słomczyński. — Najtrudniej byłoby oceniać on-line prace z języka polskiego, ze względu na problemy z digitalizacją prac maturalnych z tego przedmiotu.
Z wicedyrektorem Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie Krzysztofem Słomczyńskim rozmawia Piotr Pagieła.
Państwa i moim gościem na łączach jest wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie Krzysztof Słomczyński. Dzień dobry panie dyrektorze.
Dzień dobry panu.
Panie dyrektorze, mówi się, że: „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. 44 tysiące osób przystąpi dziś do egzaminu dojrzałości w województwie śląskim. 7 tysięcy z nich to absolwenci szkół średnich z poprzednich lat. Te matury są łatwe bo wystarczy uzyskać 30% punktów. Jak to zrobić żeby nie zdać matury?
Nie zdać matury można, moim zdaniem, w sytuacji całkowitego nieprzygotowywania się przez okres szkoły, bo próg zaliczenia tych przedmiotów na poziomie podstawowym jest ustawiony na 30% i uważam, że nie jest to wygórowana żadna wartość.
A co takiego „kardynał” bo takie się określenie pojawia?
Zdarza się na języku polskim lub innych przedmiotach, w których występuje dłuższa wypowiedź pisemna, że zdający -czasami wystarczy jednym zdaniem- zdradza swoją całkowitą ignorancję i niewiedzę w danym temacie, myląc na przykład bohatera, myląc tytuł książki, myląc autora.
I to jest tzw. błąd kardynalny.
To jest tzw. błąd kardynalny, który dyskwalifikuje dalsze ocenianie takiej wypowiedzi.
Ale jednocześnie też trzeba użyć określonej liczby wyrazów w pracy z języka polskiego na przykład, prawda?
Tak, zgadza się.
Ile to jest? Czy zdarzają się błędy, że egzaminator ma problem z policzeniem? Bywały takie przypadki?
Błędów w przeliczeniu liczby użytych wyrazów czy użytych słów nie ma, nie zdarza się coś takiego. Zazwyczaj te wypowiedzi wykraczają poza tą minimalną, dopuszczalną wartość.
Panie dyrektorze dziś matura z języka polskiego, jutro matematyka, pojutrze język obcy nowożytny. W tym roku są chyba dwa rodzaje matur. Można tak powiedzieć? Matura 2023 i 2015.
Te formuły matur już od jakiegoś czasu funkcjonują w systemie egzaminów zewnętrznych. W tym roku będzie to głównie matura w formule 2023. Tę formułę starszą 2015 to już naprawdę bardzo niewielka grupa osób będzie zdawała. To są głównie osoby ubiegające się ponownie o świadectwo maturalne lub osoby, które chcą podwyższać swój wynik z przedmiotów rozszerzonych żeby mieć większą wartość przy rekrutacji na uczelnie wyższe.
To teraz o przeciekach porozmawiajmy bo przygotowując się do naszej rozmowy przejrzałem Internet i „przecieki” się pojawiły, wzmożone zainteresowane pewną powieścią o zabawce dla dziewcząt na przykład. Panie dyrektorze czy pan wie jakie będą tematy z języka polskiego?
My jako pracownicy systemu nie znamy tych tematów, nie znamy treści arkuszy. Grupa osób, która takie rzeczy wie, to jest bardzo wąska i powiem szczerze mi jest nieznana ta liczba osób. Od tej strony przecieków raczej bym się nie spodziewał. Natomiast, jeżeli chodzi faktycznie o ten problem, to ja bym tu przestrzegł, bo to głównie oszustwa są, próby wyłudzenia pieniędzy od zestresowanych maturzystów. Nic takiego nie miało miejsca i na tę chwilę ani Centralna Komisja Egzaminacyjna z Warszawy nas nie informowała o czymś takim, ani policja, więc tutaj przestrzegam wszystkich żeby nie wierzyli w coś takiego i żeby nie dali się oszukać.
A ja myślałem, że odpowie pan jak dyrektor pewnego zakładu z pewnego filmu na pytanie o egzaminy: „Wiem, ale nie powiem”.
Aż tak pięknie nie jest.
Panie dyrektorze dziś sesja ta zasadnicza, ale jest coś takiego jak sesja dodatkowa. Co to jest i dla kogo?
Sesja dodatkowa będzie przeprowadza w czerwcu, od 1 do 16 czerwca. To jest sesja egzaminacyjna przeznaczona dla osób, które z powodu trudnych sytuacji zdrowotnych lub losowych, nie mogły przystąpić do egzaminu w terminie głównym. Przede wszystkim chodzi o jakieś nagłe sytuacje, wypadki czy to komunikacyjne czy jakieś inne i jakieś nagłe stany chorobowe.
Czyli to nie jest tak, że ktoś dziś nie przyszedł, to będzie mógł przyjść w czerwcu, bez powodu?
Nie i myślę, że nie będzie mógł przystąpić do sesji dodatkowej, kiedy na przykład jego argumentem będzie to, że mu się winda zacięła podczas jazdy w wielopiętrowym budynku.
Wie pan, to się zdarza panie dyrektorze, ale dla takich jest w sierpniu sesja poprawkowa.
O, nie, nie. Sesja poprawkowa to jest dla tych osób, które w sesji głównej lub w sesji dodatkowej uczestniczyli w egzaminie i ten egzamin zdali za wyjątkiem jednego przedmiotu. Wtedy może osoba na termin poprawkowy być przyjęta i ta poprawka będzie 24 sierpnia z jednego tylko egaminu.
Panie dyrektorze coraz więcej młodych osób rezygnuje z ambicji i mówi, że to świadomy krok w stronę życia ma własnych zasadach. Przygotowując się wyczytałem, że nawet 10% absolwentów szkół średnich rezygnuje z matury. Jako wiceszef Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej -bo wiem, że teraz już nic nie jest w stanie zmienić ich decyzji-, ale gdyby pan miał ich przekonać, albo przekonywać, to jakich by pan użył argumentów, że jednak warto zdawać i zdać maturę?
Każdy dodatkowy krok w swojej edukacji jest wartością dodaną, stąd uważam, że przystąpienie do egzaminu i próba jego zdania jest ważną rzeczą w życiu człowieka, ale nie najważniejszą. Na maturze świat też się nie kończy. Osoby nie posiadające tego rodzaju dokumentu też w życiu sobie radzą całkiem dobrze i nie jest im to do niczego potrzebne.
Ale zawsze można zdać maturę po latach, choć wcale nie jest to już takie łatwe.
Zgadza się. Maturzystów w takim wieku ponadmaturalnym również mamy całkiem sporą grupę. Są to osoby, które właśnie po latach próbują przystąpić do matury. Wielokrotnie udaje im się z sukcesem to przystąpienie zakończyć.
Ma pan takie dane ile lat ma najstarszy tegoroczny maturzysta?
Nie mam takich danych, ale jak bym miał, nie chcielibyśmy czegoś takiego podawać.
Panie dyrektorze o egzaminatorach porozmawiajmy, bo być egzaminatorem maturalnym to wcale nie jest łatwy kawałek chleba. Okazuje się, że wielu nauczycieli nie chce poprawiać prac, nie chce sprawdzać prac maturalnych bo argumentów jest kilka: pierwszy jest to skoszarowanie, drugi to są niskie zarobki za to. Czy jest jakiś pomysł żeby zachęcić nauczycieli do poprawiania i do sprawdzania prac?
Być może sposobem zachęcenia jest e-ocenianie. Podjęta jest taka próba, na razie testowa dla kilku województw w Polsce, gdzie poprzez e-ocenianie, czyli tak naprawdę sprawdzanie arkuszy egzaminacyjnych w domu przez egzaminatorów, jest wprowadzana w tych trzech województwach na przedmiocie matematyka na poziomie podstawowym. U nas, w województwie śląskim to dotyczy takich mniejszych egzaminów, jak: język niemiecki, język rosyjski.
A język polski kiedy? Czy to w ogóle realne?
Wydaje mi się, że jeżeli to chodzi o język polski, to będzie jeden z przedmiotów wprowadzanych później ze względu na bardzo obszerną i dużą objętościową wypowiedź pisemną zdającego, czyli wypracowanie, bo jak sobie pan zdaje sprawę, taka rzecz musi być zdigitalizowana. Nie mamy na razie jeszcze na tyle komputerów w szkołach żeby mogli wszyscy maturzyści od razu pisać na komputerze, czyli uzyskując to wypracowanie w maszynodruku, stąd proces skanowania. Obawiam się, że tutaj mogłoby być dużo nieczytelnych prac, jeszcze bardziej nieczytelnych z powodu procesu digitalizacji, stąd myślę, że język polski będzie wprowadzany może nie na ostatnim etapie, ale na pewno nie na pierwszych etapach. Pierwszy etap – matematyka.
Trzymamy kciuki za maturzystów, a za tydzień egzamin ósmoklasisty i to jest w ogóle bułka z masłem. Zgadza się pan?
Trudno mi powiedzieć bo bym nie powiedział, że bułka z masłem, bo egzaminy są dopasowane do danego poziomu szkoły, stąd czy to egzamin maturalny czy egzamin ósmoklasisty dla zdających powinien jednak stanowić pewny poziom wymagań, które ten zdający musi spełnić. Nie ma zaliczenia w ósmej klasie.
No właśnie, najważniejsze jest żeby przystąpić po prostu.
Dokładnie tak. Przystąpienie ósmoklasisty do egzaminu warunkuje ukończenie szkoły.
Wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie Krzysztof Słomczyński był o poranku państwa gościem. Panie dyrektorze życzenia dla maturzystów na koniec?
Połamania piór.
To w takim razie połamania piór. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo. Do usłyszenia.
Zawsze jesteśmy w centrum wydarzeń. Dyskutujemy o problemach ważnych dla kraju i regionu. Zadajemy trudne pytania, zmierzamy do sedna sprawy. Wykładamy kawę na ławę.
