Radio Katowice
Radio Katowice / Wiadomości sportowe
Koszykarze GTK Gliwice nadal niepokonani na własnym parkiecie
11.10.2020
16:24:00

fot.gtk.gliwice.pl

Koszykarze GTK Gliwice prowadzili już nawet 20. punktami, ale goście z Lublina byli blisko odrobienia strat. Ostatecznie to gospodarze cieszyli się końcowego zwycięstwa.

Pszczółka Start Lublin była jak dotąd najsilniejszym rywalem jaki pojawił się w gliwickiej hali w tym sezonie. Wicemistrzowie Polski to drużyna, która i w tym sezonie bardzo dobrze radzi sobie w rozgrywkach PLK. GTK w najbliższą niedzielę miał mierzyć się z zespołem Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp. Jednak na skutek znacznej liczby zachorowań spowodowanych wirusem COVID-19 w zespół został skierowany w całości na kwarantannę. W tej sytuacji wydawało decyzją władz Polskiej Ligi Koszykówki do Gliwic przyjechała drużyna z Lublina.

Trener Matthias Zollner dokonał zmiany w wyjściowym składzie. Terry'ego Hendersona zastąpił Szymon Szymański, który szybko odpłacił się za zaufanie i po jego trafieniu z dystansu gospodarze prowadzili 5:2. To nie był jednak koniec popisów miejscowych i po dwóch "trójkach" Jordona Varnado i trafieniu z półdystansu MJ Rhetta (13:4) poddenerwowany trener Pszczółki Start poprosił o przerwę na żądanie. Po niej lublinianie poprawili swoją grę w defensywie, a po skutecznym rzucie zza łuku Lestera Medforda Jr, który zastąpił kontuzjowanego już w pierwszej minucie spotkania Kamila Łączyńskiego oraz kontrze w wykonaniu Sherrona Dorseya-Walkera zredukowali straty do trzech "oczek" (13:10). Goście w końcu dopięli swego, kiedy raz jeszcze zza linii 6,75 m przymierzył Medford (15:15). Podrażnieni zawodnicy z Gliwic odpowiedzieli kolejnymi trafieniami z dystansu w wykonaniu Joshuy Perkinsa i Szymańskiego. Ten ostatni rozgrywał świetny zawody i po wymuszeniu faulu rywala dołożył jeden punkt z linii rzutów wolnych i ustalił wynik po pierwszej kwarcie (22:18).

Na początku drugiej odsłony Pszczółka Start po kontrze w wykonaniu Mateusza Dziemby ponownie zbliżyła się do GTK (24:22), ale gospodarze raz jeszcze mieli konkretną odpowiedź. Sprawy w swoje ręce ponownie wziął Varnado, który najpierw wykorzystał dwa rzuty wolne, a potem poprawił zza łuku. Ta kwarta należała do gospodarzy. którzy grali bardzo skutecznie, co jakiś czas zaskakując przyjezdnych rzutami zza łuku i ostatecznie na przerwę schodzili z pokaźną zaliczką. (49:35). 

Trzecia kwarta była niezwykle wyrównana. Zespoły grały akcje punkt za punkt, ale w końcu celne próby zza linii 6,75 m w wykonaniu Medforda i Martinsa Laksy pozwoliły zredukować straty gości do 14 punktów (66:52). W końcówce tej kwarty akcją 2+1 popisał się Henderson, ale koszykarze Startu zdążyli jeszcze odpowiedzieć. Dziemba nie trafił do kosza, ale efektowną dobitką popisał się Armani Moore (69:56), dla którego była to pierwsza skuteczna akcja w meczu. Wcześniej skrzydłowy gości spudłował osiem rzutów.

Pszczółka Start od początku czwartej kwarty mocno ruszyła do odrabiania strat. Serial punktowy goście zawdzięczają w dużej mierze dobrej postawie Laksa, który długo się nie zastanawiając kąsał kolejnymi rzutami zza łuku. Po przewinieniu umyślnym Perkinsa dwa rzuty wolne wykorzystał Dziemba, a Moore dynamicznym wejściem pod kosz dołożył kolejną zdobycz (73:66). Goście stracili Kacpra Borowskiego, który popełnił piąte przewinienie, ale w żadnym stopniu nie zatrzymało to lublinian. Przypomniał o sobie Medford, a Moore i Dziemba zdobyli łatwe punkty z kontry, co pozwoliło zbliżyć się do rywala na zaledwie trzy punkty różnicy (75:72). GTK, po tym jak "trójkę" trafił Perkins wróciło do gry, ale tym samym odpowiedział Dorsey-Walker (78:75) i ponownie sytuacja była nerwowa. Faulowany przy rzucie z dystansu Varnado wykorzystał trzy rzuty wolne, ale po drugiej stronie parkietu dwa rzuty osobiste wykorzystał Dorsey-Walker, a Medford raz jeszcze okazał się skuteczny z półdystansu (81:79). Przed szansą na doprowadzenie do remisu stanął Moore, ale wykorzystał tylko jeden rzut wolny. Gliwiczanie mieli ogromne problemy w ataku. Spod kosza pudłował Rhett, ale w końcu w pole trzech sekund wbił się Perkins i wykończył akcję. Był faulowany, ale dodatkowy rzut wolny spudłował. Pszczółka Start stanęła przed szansą na doprowadzenie do remisu, ale Moore popełnił kolejny błąd i stracił piłkę. Faulowany Gołębiowski trafił jeden rzut wolny (84:80) i postawił przeciwnika w trudnej sytuacji. Po przerwie na żądanie Dorsey-Walker spudłował z dystansu i zwycięstwo drużyny Matthiasa Zollnera stało się faktem.

GTK Gliwice - Pszczółka Start Lublin 85:80 (22:18, 27:17, 20:21, 16:24)

GTK: Joshua Perkins 15 (2x3), Daniel Gołębiowski 6 (1x3), Jordon Varnado 22 (3x3), Szymon Szymański 12 (2x3), MJ Rhett 9 - Terry Henderson 139(3x3), Łukasz Diduszko 2, Bartosz Majewski, Mateusz Szlachetka. Trener Matthias Zollner.

Start: Kamil Łączyński, Sherron Dorsey-Walker 13 (1x3), Martin Laksa 17 (5x3), Kacper Borowski 4, Roman Szymański - Lester Medford Jr. 20 (4x3), Mateusz Dziemba 9, Joshua Henry Sharma 7, Damian Jeszke 2, Armani Moore 8, Michael Gospodarek, Bartłomiej Pelczar. Trener David Dedek. 

Autor: Piotr Muszalski/pm/gtk/


Zobacz także Wiadomości sportowe

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SA
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 400, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA